Pomysł na aplikację jak zwykle podsunęło samo życie. Kilka miesięcy temu moje dziecko zachorowało na zapalenie ucha. Dalej wiadomo: wizyta u lekarza, recepta, instrukcja dawkowania, apteka i… lądujemy w domu z baterią leków.

Antybiotyk w zawiesinie, inhalacja, syrop na gorączkę, jakieś leki przeciwalergiczne, probiotyk. Zebrało się tego trochę, a każdy lek trzeba podać w odpowiedniej dawce, o odpowiedniej porze, z jedzeniem albo po jedzeniu, dwa albo trzy razy dziennie. Nie należę do osób bardzo skrupulatnych, więc jak się domyślacie okazało się, że czegoś tam nie podałem, z czymś się spóźniłem. Żona, delikatnie mówiąc, nie była zadowolona. Pomyślałem więc: napiszmy aplikację, która pomoże mi w takiej sytuacji.

Definicja aplikacji

Na początek trzeba w precyzyjny sposób określić główny cel aplikacji i jej adresata, czyli stworzyć definicję aplikacji. Ważne jest, żeby zrobić to na samym początku, ponieważ dzięki temu nasz pomysł i lista funkcji ma szanse przekształcić się w produkt, który ludzie będą chcieli używać. Dobrze sformułowana definicja służy nam jako filtr dla określenia fukcjonalności aplikacji.

Lista funkcjonalności

Ale zanim uruchomimy ten filtr warto jest trochę zaszaleć i podejść do tematu szeroko. W naszym przypadku chodziło o aplikację, która ma pomóc w dawkowaniu lekarstw. Po burzy mózgów stworzyliśmy listę możliwych funkcji:

- tworzenie listy leków

- dodawanie chorych

- definiowanie powiadomień

- dostęp do danych historycznych

- kontakt do lekarza

- eksport danych

- baza leków

- baza aptek

- informacje o lekach

Grupa docelowa

Teraz nadszedł czas na precyzyjne określenie odbiorcy naszej aplikacji. Musieliśmy udzielić sobie odpowiedzi na kilka istotnych pytań:

- Czy nasi użytkownicy są doświadczonymi rodzicami?

- Czy ich dzieci są małe, czy duże?

- Czy wiedzą jak postępować z chorym dzieckiem?

- Czy stosują domowe metody leczenia, czy korzystają z pomocy lekarza?

- Czy mają jedno, czy więcej dzieci?

- Czy ich dzieci chorują na typowe choroby, czy wymagają specjalistycznej opieki?

Zdecydowaliśmy, że naszą grupą docelową będą niedoświadczeni rodzice małych dzieci, które chorują na typowe choroby. Pomogło to nam zawęzić listę funkcjonalności i sformułować definicję aplikacji, która brzmi następująco: "DoseTimeKids pomaga niedoświadczonym rodzicom w prawidłowym dawkowaniu leków."

Architektura

Teraz zajęliśmy się architekturą. To chyba najistotniejszy etap pracy. Od tego jaki będzie schemat naszej aplikacji zależy jej logika i funkcjonalność. Postawiliśmy sobie za cel prostotę. Nasz użytkownik powinien nauczyć się obsługi DoseTime Kids w ciągu minuty. W wyniku wielogodzinnych rozmów, po wykonaniu kilku schematów stworzyliśmy poniższy schemat.

DoseTime-schemat
DoseTime-schemat

Projekt graficzny

iPhone'a jest pięknym smartfonem. iOS jest niezwykle estetycznym systemem operacyjnym. Dlatego za punkt honoru postawiliśmy sobie, żeby DoseTime Kids był najładniej zaprojektowanym dozownikiem w AppStore. Oczywiście dobry projekt, to połączenie estetyki z funkcjonalnością. Zaczęliśmy od szkicu głównego ekranu, potem żmudny proces dopieszczania grafiki...

projekty
projekty

Teraz nadszedł czas na ikonkę. Zadanie wbrew pozorom – niełatwe. Jak zamknąć w kwadracie 44x44 pixeli ideę DoseTime Kids w sposób interesujący graficznie i komunikujący potencjalnym użytkownikom, że aplikacja odpowiada na ich potrzeby. Nawet pobieżne przeglądanie AppStore pokazuje, że niektóre ikony zachęcają do pobrania aplikacji, inne wręcz przeciwnie – całkowicie odstręczają. Moim zdaniem, poza dobrą nazwą, to właśnie ikona zwraca największą uwagę.

Zamieszczam trzy projekty (w sumie było ich kilkanaście), które pokazują jak istotne jest precyzyjne sformułowanie grupy docelowej. Pierwsze dwie ikony świetnie wyrażają ideę aplikacji, ale nie zawierają elementu dziecięcości, który jest bardzo istotny, jeśli chcemy, żeby nasza aplikacja trafiła do rodziców. Dlatego zdecydowaliśmy się na trzecie rozwiązanie, które zarówno komunikuje funkcję, jak i określa adresata DoseTime.

ikonyDT
ikonyDT

Kodowanie

Jeśli poprzednie etapy tworzenia aplikacji zostały przeprowadzone poprawnie, kodowanie nie powinno zająć zbyt dużo czasu. Tyle teoria. W praktyce prawie zawsze okazuje się, że o czymś zapomnieliśmy, czegoś nie przewidzieliśmy, albo chcemy coś zmienić. Tak było również w przypadku DoseTime Kids. Początkowo zakładaliśmy, że będziemy bazować na standardowych elementach interfejsu iPhone'a, jednak potem postawiliśmy sobie bardziej ambitny cel i w efekcie nasz interfejs nawiązuje do click-wheela znanego z iPoda. Takie rozwiązanie jest zarówno praktyczne, jak i ciekawe graficznie. Niestety znacznie trudniejsze w realizacji, co w konsekwencji znacznie wydłużyło proces programowania i wymusiło również szereg zmian w pozostałych elementach interfejsu. Ale nie żałujemy. Na stronie dosetime.com można obejrzeć efekt naszej pracy.

Aplikacja jest już do pobrania z AppStore.

Comment